Menu

Interwencjonizm, Czyli Władza A Rynek (opr. miękka)

Cechy produktu

  • ISBN 9788389812384 
  • Oprawa miękka 
  • Autor Rothbard, Murray N. 
  • Wydawnictwo Fijorr Publishing 
  • Ilość stron 364 
  • Rok wydania 2009 

Opis

Tytuł: Interwencjonizm, czyli władza a rynek
Autor: Murray N. Rothbard
Kategoria: Ekonomia polityczna
Oryginalny tytuł: Power and Market
Tłumaczenie: Rafał Rydowski
ISBN: 978– 83-89812-38-4
Strony: 364


klienci nie są wszechwiedzący, lecz dysponują bezpośrednimi sposobami uzyskania wiedzy. Kupują pewien artykuł żywnościowy na śniadanie, ale im nie smakuje, więc go więcej nie kupią. Kupują samochód pewnej firmy, ale nie jeździ nim się wystarczająco dobrze, więc kupią inny. W obu przypadkach dzielą się ze znajomymi swoją nowo nabytą wiedzą. Inni klienci wspierają finansowo organizacje konsumenckie, które im mogą doradzać lub ich ostrzegać. Ale we wszystkich przypadkach klienci mogą skorzystać z bezpośredniego testu jakości produktów w postaci wyników ich używania. Marka, która zaspokaja zapotrzebowania konsumentów, rozwija się i prosperuje, a marka, które temu zadaniu nie może sprostać, wypada z interesu.

Natomiast głosowanie na polityków lub propozycje rozwiązań prawnych jest czymś zupełnie innym. Nie ma w tym przypadku bezpośredniego testu sukcesu lub porażki, takiego jak zyski i straty lub zadowolenie z konsumpcji. By zrozumieć konsekwencje rządowych decyzji, szczególnie konsekwencje niebezpośrednie, niezbędne jest zrozumienie niełatwego łańcucha rozumowania prakseologicznego, takiego jak to, które zostanie przedstawione w niniejszej książce. Niezwykle niewielu wyborców ma zdolność albo chęć przeprowadzenia takiego rozumowania, zwłaszcza, jak zauważa Schumpeter, w sytuacjach, gdy w grę wchodzi polityka. Albowiem niepokaźny wpływ pojedynczej osoby na wynik wyborów, jak też oddalenie w czasie skutków glosowania, powoduje, że ludzie tracą zainteresowanie problemami i dysputami politycznymi.. Nie dysponując bezpośrednim testem sukcesu lub porażki, wyborca ma skłonność popierać nie tych kandydatów, których programy posiadają szansę się powieść, ale tych, którzy najlepiej potrafią „sprzedać" swoją propagandę. Bez zrozumienia logicznego łańcucha dedukcji, przeciętny wyborca nigdy nie będzie w stanie odkryć błędu popełnionego poprzez sprawujących władzę. Załóżmy, iż rząd powiększa podaż pieniądza, powodując nieunikniony wzrost cen. Rząd może zrzucić winę za wzrost cen na niegodziwych spekulantów albo na osoby działające na czarnym rynku i jeśli społeczeństwo nie zna ekonomii, nie będzie w stanie dostrzec błędu tej argumentacji.

Zakrawa na ironię, iż autorzy, którzy narzekają na sztuczki i wabiki reklamowe, nie kierują ostrza krytyki przeciwko kampaniom politycznym, gdzie ich zarzuty byłyby słuszne. Jak stwierdza Schumpeter:

Obrazek najefektowniejszej dziewczyny, jaka kiedykolwiek żyła na tym świecie, nie zdoła na dłuższą metę podtrzymać sprzedaży złych papierosów. Nie ma skutecznego zabezpieczenia w przypadku decyzji politycznych. Niemało decyzji o ogromnym znaczeniu jest takiej natury, iż społeczeństwo nie może z nimi eksperymentować wedle woli i po umiarkowanym koszcie. Choćby jeśli jest to osiągalne, sformułowanie osądu jest trudniejsze w przypadku papierosów, ponieważ skutki nie są tak nieskomplikowane do interpretacji.

Można zaprotestować, twierdząc, iż przeciętny wyborca może nie mieć kompetencji, aby podejmować decyzje wymagające łańcucha rozumowania prakseologicznego, lecz jest kompetentny, żeby wybrać ekspertów – polityków i urzędników – którzy będą mogli takie decyzje podjąć, podobnie jak można wybrać
prywatnego doradcę w wielu dziedzinach. Lecz kwestią zasadniczą jest to,w sytuacji ludzi wybranych do pełnienia władzy, wyborca nie dysponuje testem wykazującym sukces albo porażkę wynajętych poprzez niego ekspertów. Na rynku ludzie będą płacić ekspertom, których porady okazują się najszczególniej wykorzystaneczne. Dobrzy doktorzy lub prawnicy zostaną nagrodzeni, a kiepscy poniosą porażkę; prywatnie wynajęci eksperci będą odnosić sukcesy proporcjonalne do wykazywanych umiejętności. Nie można w podobny sposób ocenić sukcesu ludzi sprawujących władzę. Brak testu, który by to umożliwiał, nie pozwala wyborcy na ocenienie prawdziwych kompetencji człowieka, na którego ma głosować. Jest to istotnie niełatwe w sytuacji współczesnych wyborów, gdzie kandydaci z reguły zgadzają się we wszystkich fundamentalnych kwestiach. Same kwestie można przeanalizować i jeśli wyborca sobie życzy i potrafi, może je poznać i podjąć decyzje w ich sprawie. Ale co choćby najszczególniej inteligentny wyborca może wiedzieć o kompetencjach poszczególnych kandydatów, zwłaszcza jeśli w kampanii wyborczej nie porusza się żadnych wyraźnych kwestii? Wyborca może się oprzeć wyłącznie na czysto zewnętrznych, atrakcyjnie opakowanych wizerunkach lub „osobowościach" kandydatów. Na skutek czego głosowanie na kandydatów staje się jeszcze mniej racjonalne niżeli głosowanie nad mocnymi rozwiązaniami.

Co więcej, sam rząd ze swej natury gromadzi mechanizmy, które prowadzą do kiepskiego wyboru ekspertów i urzędników. Po pierwsze, politycy i eksperci rządowi czerpią przychody nie ze sprzedaży usług dobrowolnie nabywanych poprzez inne osoby na rynku, lecz z obowiązkowych danin nakładanych na społeczeństwo. Nie posiadają więc pieniężnego bodźca, żeby starać się optymalnie i kompetentnie służyć społeczeństwu. Dodatkowo, inne kryteria określają to, czy ktoś się „nadaje" do pełnienia funkcji w aparacie władzy, niż jest to w sytuacji prowadzenia działalności na rynku. Do działania na rynku najistotniej nadają się ci, którzy najlepiej służą konsumentom; do działania w aparacie władzy najlepiej nadają się ludzie najsprawniejsi w używaniu przymusu i/lub potrafiący najistotniej umiejętnie uprawiać demagogię, aby pozyskać głosy wyborców.

Kolejna zasadnicza różnica między działaniem rynkowym a demokratycznym głosowaniem jest następująca: wyborca ma, przykładowo, wyłącznie jedną pięćdziesięciomilionową władzy wyboru rządzących, którzy z kolei będą swobodnie podejmować pokaźne decyzje dotyczące jego życia, nie podlegając weryfikacji aż do następnych wyborów. Na rynku człowiek ma absolutną władzę podejmowania decyzji dotyczących swej osoby i własności, a nie tylko jedną pięćdziesięciomilionową tej władzy. W ramach korzystania z tej władzy człowiek ciągle demonstruje swój dobór poprzez kupowanie lub nie kupowanie, sprzedawanie lub nie sprzedawanie. Wyborca, głosując na mocnego kandydata, wyłącznie relatywną preferencję dla jednego z potencjalnych władców. Odbywa się to w ramach reguły, iż bez względu na to, czy zagłosuje, czy nie, jeden z kandydatów będzie sprawował nad nim władzę przez następnych kilka lat.
Widzimy więc, że wolny rynek posiada produktywny i wydajny mechanizm przekształcania zastosowaneczności ex ante, której uzyskania człowiek spodziewa się przed podjęciem działania, w zastosowaneczność ex post. Wolny rynek za każdym razem maksymalizuje także użyteczność społeczną ex ante. W sferze działań politycznych nie ma takiego mechanizmu; proces polityczny ze swej natury opóźnia i udaremnia uzyskanie spodziewanych korzyści. Rozbieżność pomiędzy korzyściami ex post zapewnianymi przez rząd i takimi korzyściami zapewnianymi przez rynek zostaje jeszcze pogłębiona jest jeszcze poprzez fakt, że pośrednie konsekwencje interwencji rządowych pogarszają ich obraz w oczach ich pierwotnych wielbicieli. Podsumowując, wolny rynek za każdym razem przynosi korzyści wszystkim jego uczestnikom i maksymalizuje wykorzystaneczność ex ante; sprzyja także maksymalizacji użyteczności ex post, gdyż mieści mechanizm prędkiego przekształcania pragnień w ich spełnienie. Gdy następuje interwencja, jedna grupa zyskuje bezpośrednio kosztem innej i dlatego użyteczność społeczna nie może wzrosnąć; osiągnięcie celów zostaje raczej zablokowane niżeli ułatwione i, jak się przekonamy, konsekwencje pośrednie wywołują, że wielu spośród tych, którzy dokonują interwencji, ponosi stratę zastosowaneczności ex post. Reszta niniejszej książki jest w dużej mierze poświęcona badaniu pośrednich konsekwencji różnych form interwencji rządowych.

(Murray N. Rothbard – fragment książki)

Opinie - 0 opinii

+ Dodaj opinie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.