Menu

Walka z monopolem czy z konkurencją (opr. miękka)

Cechy produktu

  • ISBN 9788389812803 
  • Oprawa miękka 
  • Autor Dominick T. Armentano 
  • Wydawnictwo fijorr publishing 
  • Ilość stron 176 
  • Rok wydania 2012 

Opis

Tytuł: Walka z monopolem, czy z konkurencją?
Autor: Dominick T. Armentano
Kategoria: Ekonomia - następny krok
Oryginalny tytuł: Antitrust: The Case for Repeal
Tłumaczenie: Mikołaj Barczentewicz
ISBN: 978-83-89812-80-3
Strony: 169

Pierwsze, jak dotąd, na polskim rynku książkowym tak poważne omówienie teorii opisującej fikcję państwowej (rządowej) walki z monopolem. Pod szyldem „ochrony konsumenta" politycy zwalczają niewygodną konkurencję, wspierając w to miejsce swych, czyli sponsorów i sojuszników. Praca oparta – jak nietrudno zgadnąć – na fundamentach tradycji Austriackiej Szkoły Ekonomicznej.
( )
Monopol Microsoft
To, czy Microsoft posiadał monopol na rynku systemów operacyjnych zależy oczywiście od dokładnej definicji monopolu. Wyśmienity monopol, przypuszczalnie, może kontrolować całość dostępnej podaży produktu na jakimś konkretnym rynku właściwym (relevant market), z silnymi prawnymi barierami wejścia. Mówiło się, że Microsoft licencjonuje dziewięćdziesiąt procent rynku systemów operacyjnych sprzedawanych wraz z nowymi komputerami, lecz ponieważ nie istniały żadne prawne bariery wejścia, Microsoft nie posiadał świetnego monopolu. Istniały inne systemy operacyjne dla komputerów osobistych (Mac OS, Unix, OS/2, Linux) i kupujący mogli przesiąść się na nie, jeśli system Microsoftu byłby niedostępny; dodatkowo, nowi producenci mogli zawsze wejść na rynek.
Mimo to, prawnicy opierający się na precedensie mogli dowodzić, że jakikolwiek udział w rynku powyżej siedemdziesięciu procent (przy istnieniu prawnych barier wejścia lub przy ich braku) może być uważany za monopol w myśl prawa antymonopolowego. Jak będziemy dowodzić na następnych stronach, teoria monopolu oparta na udziale w rynku jest myląca i prowadzi na manowce. Sporo zależy od tego jak dany rynek właściwy jest zdefiniowany. Jeszcze ważniejsze jest to, czy firma może wyprodukować udoskonalony towar po niskich kosztach i konsumenci mogą ustanowić taką producenta jako dominującego dostawcę; przypuszczalnie prawo w zamyśle nie miało ograniczać takiego dobrego zachowania. Istotnie, monopol, jakkolwiek zdefiniowany, nie jest nielegalny w myśl Sherman Act; monopolizacja zaś jest. Tym, czego prawo naprawdę wymaga (po tym jak progowa pozycja rynkowa pozostała osiągnięta), jest wykazanie, iż pozwany dopuszcza się tzw. Praktyk monopolistycznych. Trzeba zadać kilka ważnych pytań: Jak producent zdołała osiągnąć taki udział w rynku? Czy marka w sposób bezprawny wykluczała konkurentów z rynku?
Czy w sposób bezprawny ograniczała proces konkurencji?
W naszej opinii, dominujący udział Microsoftu w rynku systemów operacyjnych został osiągnięty zgodnie z prawem dzięki wolnorynkowemu procesowi konkurencji. Rynek oprogramowania dla PC był prawnie otwarty i działało na nim wielu utalentowanych graczy (Sun, Netscape, Novell, Oracle Apple, IBM), niektórzy więksi od Microsoftu, niektórzy mniejsi. Cykl rynkowy w tym przemyśle charakteryzował się zawsze dynamiczną innowacyjnością, szybkim wzrostem, ostro spadającymi cenami i zawziętą rywalizacją (i okazjonalną współpracą) pomiędzy rywalami. Przemysł ten obrazuje wizję konkurencji austriackiego ekonomisty Josepha Schumpetera, jako cyklu „kreatywnej destrukcji".
Microsoft osiągnął swoją pozycję rynkową przez zadziorne innowacje i promowanie otwartego, zestandaryzowanego systemu operacyjnego, integrującego różne aplikacje (współdzielenie plików, narzędzia do faksowania, wsparcie sieci), które były dostępne oddzielnie. Setki producentów komputerów PC, tysiące twórców aplikacji, a ostatecznie miliony kupujących doceniło korzyści płynące z podejścia Microsoftu. Zestandaryzowany i zintegrowany system operacyjny był mniej kosztowny w tworzeniu i dystrybucji, łatwiejszy w obsłudze i widocznie bardziej korzystny dla konsumentów. W konsekwencji, niektórzy początkowi liderzy rynku potknęli się i upadli, podczas gdy Microsoft wyszedł z procesu współzawodnictwa z legalnie osiągniętym udziałem rynku.

Opinie - 0 opinii

+ Dodaj opinie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.