Menu

Blanka Bruyn - Sukkub

Cechy produktu

  • ISBN 9788379507641 
  • Autor Honoré de Balzac 
  • Wydawnictwo Armoryka 
  • Rok wydania 2014 

Opis

Opowieść o kobiecie, którą uwielbiano za demonicznego demona - sukkuba, który spółkując z mężczyznami wiedzie ich prosto ku potępieniu i piekłu… Fragmenty opowiadania: Niektórzy, co z zacnego kraju Turenii pochodzili, a widzieli, jak autor gorliwie uganiał się za starożytnościami, dziwnymi przygodami i cudnościami tej błogosławionej okolicy, zapytywali go (wierząc, że o tym niewątpliwie wiedzieć musi), z jakiej przyczyny jedną z ulic miasta Tours Ciepłą zowią, co najwięcej panie zaciekawiło.

Odpowiedział im, jako mu nad wyraz dziwno, iż dawni mieszkańcy zapomnieli o znacznej ilości klasztorów, które przy tej ulicy postawiono; tedy od minimalistycznej wstrzemięźliwości mnichów i mniszek tak mury rozgorzały, iż kilka niewiast uczciwych, które po tej ulicy zbyt niejednokrotnie na odwieczerz chodziły, o stan odmienny pomawiano.

(…) Pewien starzec schorzały już i wiekiem zgarbiony, w kącie wino spijał i nic nie mówił, jeno uśmiechał się, usta wykrzywiając modą uczonych, aż wreszcie wyrzekł: – Bajdy!… wyjątkowo wyraźnie, co autor usłyszał i wnet zrozumiał, że za tym „bajdy” kryje się pewno prawda, którą mógłby te ucieszne historie przyozdobić.

Jakoż nazajutrz starzec mu powiada: – Poemat jeden napisałeś tak, że cię za każdym razem za to szanować będą, bo prawda tam jest od początku do końca, co za rzecz waloru niezwykłego, arcywspaniałego uważam. W tym poemacie piszesz o rycerzu Bruyn, ale pewno nie wiesz, co stało się z oną Mauretanką, którą tenże rycerz w klasztorze umieścił.

Ja to wiem skrupulatnie. Jeżeli wiedzieć chcesz, skąd nazwa ulicy Ciepłej pochodzi oraz jaki był koniec owej mniszki, użyczę ci foliałów, które w archiwach arcybiskupstwa znalazłem, pochodzą one z biblioteki nad wyraz naruszonej w tych czasach, kiedy nie wiedziałem wieczorem, azali mi do rana głowy z karku nie zdejmą.

Dać-że ci tę sprawę do ręki? – Owszem – odpowiedział autor. Tedy ów godny zbieracz prawdy użyczył autorowi kupę starych, zżółkłych i poobdzieranych pergaminów, z których nie bez trudu, na francuską mowę przełożył akty dawnego sądu duchownego...

Opinie - 0 opinii

+ Dodaj opinie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.