Menu

Niezarekwirowane

Cechy produktu

  • ISBN 9788365979742 
  • Autor Anna Artemjewa;Jelena Raczewa 
  • Wydawnictwo Karta 
  • Ilość stron 280 
  • Rok wydania 2019 

Opis

Niezarekwirowane. Historie ludzi, którzy przeżyli to, czego boimy się najmocniej to zapis relacji ludzi Gułagu będących po przeciwnych stronach drutu kolczastego – funkcjonariuszy i więźniów. Choć opowiadają o dramatycznych sprawach, nie jest to kronika przemocy i cierpienia – są świadectwem,nawet w piekle można zachować człowieczeństwo i godność.

To historia „nienormalnego, nieraz nie do wytrzymania, lecz mimo wszystko – życia”.Autorki książki, korespondentki specjalne moskiewskiej „Nowej Gazety” Jelena Raczewa (autorka tekstów w książce; autorka artykułów o pamięci zbiorowej i pamięci kolektywnej, aktualnie doktorantka na Uniwersytecie w Oxford) i Anna Artemjewa (autorka fotografii w książce; autorka filmów dokumentalnych, fotografii i projektów multimedialnych), dotarły do ostatnich byłych więźniów stalinowskich łagrów, a także do pracowników Gułagu i w latach 2012–2018 nagrały ich relacje.Bohaterowie książki pracowali w łagrach lub byli więzieni od końca lat 30.

do końca lat 50., czyli w okresie najstraszniejszych represji stalinowskich. Jedni siedzieli tam za „agitację antysowiecką”, inni w nim pracowali: w pionie administracyjnym, jako strażnicy, personel medyczny.

Wśród bohaterów książki są m.in. Pianistka uwięziona w dniu wybuchu wojny za „wykonanie faszystowskiego hymnu” (utworu Bacha), malarz oskarżony o „próbę przekopania tunelu z Leningradu pod mauzoleum Lenina”, są opowieści księdza o pierwszej ekstazie religijnej i partyzanta o pierwszym zabitym czekiście.

Jest mowa o profesorze Państwowego Uniwersytetu Moskiewskiego, który wyjadał kaszę perłową spomiędzy cudzych ekskrementów, i o strażniku, który uczył swojego psa gończego Synka tropić ludzi i podawać łapę.

Są historie więźniarek, które zawijały włosy na wałeczki, aby nocą wydostać się przez druty kolczaste na randkę,, a także obozowej pielęgniarki wyrzuconej z pracy za miłość do skazańca.O swych przeżyciach opowiadają ludzie z Rosji, krajów nadbałtyckich czy Ukrainy, o pochodzeniu polskim.

Komunistyczny system nie oszczędzał nikogo: rolnicy, inteligenci, osoby posiadające „niesłusznych” przodków, studenci, żołnierze Armii Czerwonej wracający z niemieckiej niewoli, Żydzi ocaleni z Holokaustu, reemigranci z Zachodu – wszyscy oni stali się ofiarami systemu.Oprócz opowieści więźniów w książce znalazły się również wspomnienia strażników i innych funkcjonariuszy oraz pracowników Gułagu.

Ta publikacja to szczególnie rzadka okazja do poznania historii represji z drugiej strony – funkcjonariusze systemu sporadycznie odważają się mówić o sobie jako współsprawcach i o swoich motywacjach do realizowania takiego zajęcia.

To ostrzeżenie, że „katami” nie są jakieś „bestie”, lecz zwykli ludzie. Ich opowieści są wyjątkowo ważne – powinniśmy je traktować jako stałe ostrzeżenie, sygnał alarmowy.Relacje, nagrane przez dziennikarki „Nowej Gazety”, obejmują nie tylko samo doświadczenie łagrowe, ale sięgają do całej biografii bohaterów i wpływu doświadczenia bycia uwięzionym albo funkcjonariuszem systemu opresyjnego w kontekście dalszego życia bohatera, jego rodziny i środowiska, współczesnej świadomości i odbioru tego zjawiska, dotyczącego historii milionów ludzi.Całości dopełniają zdjęcia archiwalne i współczesne zdjęcia bohaterów oraz przedmiotów związanych z ich opowieścią: artefaktów łagrowych, nieskonfiskowanych cudem podczas rewizji przedmiotów osobistych, dokumentów).

Autorki nie opatrują tych wypowiedzi obszernym komentarzem, pozwalają czytelnikowi na samodzielne wysnucie wniosków.Nie jest tak, że po publikacjach Aleksandra Sołżenicyna, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego czy Anne Applebaum o zbrodniach sowieckiego komunizmu zostało powiedziane wszystko, bo nigdy nie da się do końca opowiedzieć o bezmiarze zła.

Jak napisały we wstępie autorki: „W tej książce jest sporo miłości. Jest i dużo śmierci. Wielu półżywych więźniów zlizujących brudy z mebli. Jest piękno muzyki Czajkowskiego słyszanej przez obozowy głośnik, jest ciężar brył rudy uranu na taczce i smak pierwszego kupionego na wolności piernika.

Jest sporo bólu, światła, krwi, śmiechu i żądzy życia”, ale też nieprzepracowanej poprzez dziesięciolecia traumy. To ważna publikacja w czasie, gdy w samej Rosji ma miejsce rehabilitacja Stalina i systemu sowieckiego.

Opinie - 0 opinii

+ Dodaj opinie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.