Menu

Odwet. Polski chłopak przeciwko Sowietom 1939-1946

Cechy produktu

  • ISBN 9788365979537 
  • Autor Zbigniew Lubieniecki 
  • Wydawnictwo Karta 
  • Ilość stron 320 
  • Rok wydania 2019 

Opis

Relacji z „nieludzkiej ziemi” znamy sporo, jednak wspomnienia Zbigniewa Lubienieckiego wyróżniają się unikatową narracją – „bohaterskiego” dziecka, które musiało stać się zbyt momentalnie mężczyzną. W wieku dziewięciu lat wyrwany z domu rodzinnego, po dramatycznych peregrynacjach zostaje przemocą dostarczony w bydlęcym wagonie do posiołku dla zesłańców w tajdze pod Archangielskiem.

Kolejne doświadczenia wojenne wzmacniają wpojony mu poprzez ojca patriotyzm i upór w walce o siebie i swoją rodzinę. Zbigniew Lubieniecki idzie choćby dalej – bierze na swych oprawcach odwet. Zbigniew Lubieniecki urodził się w 1930 roku w rodzinie arystokratycznej.

Jego ojciec w latach 30. Był komendantem Straży Granicznej, w 1939 roku zmobilizowany, trafił do niewoli sowieckiej i został rozstrzelany w Katyniu. Zbigniewa Lubienieckiego z matką i trzema siostrami w 1940 roku deportowano do obwodu archangielskiego.

Zwolniono ich w 1941 roku na podstawie „amnestii” dla obywateli polskich, następnie uzyskali zgodę na wyjazd do Pierwomajska w Kraju Ałtajskim. Do Polski wrócili w 1946 roku, osiedlili się w Dębnie Lubuskim na Ziemiach Zachodnich.

„Był niebywale inteligentny, nie lubił chodzić do szkoły, miał bujną wyobraźnię, był niezwykle pomysłowy, odważny, potrafił wyjść z każdej opresji i uparcie dążył do celu. [...] Zbigniew Lubieniecki, przedstawiając swoją wojenną biografię w konwencji przygody i zderzając ją z brutalnością syberyjskiego zesłania doświadczanego poprzez kilku-, kilkunastoletniego chłopca, wprawia czytelnika w zakłopotanie.

Nasuwa się też pytanie: czy przedstawiona we wspomnieniach wizja tego świata, która dla Autora jest jedyną realną, rzeczywiście nie pozostawia alternatywy? Czy w sytuacji skrajnej jego amoralizacji nie ma miejsca na inne scenariusze?”Kaja Kaźmierska, z posłowia „dzisiaj zacząłem pisać coś w rodzaju pamiętnika.

Podobno czynność ta – w dzisiejszych czasach – nie należy do najbezpieczniejszych. Za jedno zbędne słowo odpokutować może nie tylko autor. Dlaczego więc piszę? Powiedzmy,przez przekorę – mam przecież dopiero siedemnaście lat.

W tym wieku podobno wolno być przekornym.”Zbigniew Lubieniecki, ze wspomnień (1947 rok)

Opinie - 0 opinii

+ Dodaj opinie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.