Menu

Życie zmienia się, ale się nie kończy (opr. miękka)

Cechy produktu

  • ISBN 9788379063642 
  • Oprawa miękka 
  • Wydawnictwo W drodze 
  • Ilość stron 144 
  • Rok wydania 2020 

Opis

Ta książka daje nadzieję i realne wsparcie w żałobie! Śmierć dotyka nie tylko osoby najbardziej związane ze zmarłym, lecz także ich bliskich. Szok, rozpacz, cierpienie, gniew, bezradność, a równocześnie konieczność zorganizowania najpierw pogrzebu, a potem – życia na nowo. Jak to wszystko udźwignąć? W formule Q&A, zwięzłych pytań i nieco bardziej rozbudowanych odpowiedzi, z tematem zmierzyły się dwie doświadczone psychoterapeutki oraz uznany dominikański duszpasterz. Dzięki kompetencjom autorów rozmiar psychologiczny przeplata się z teologicznym i na skutek czego lektura Życie zmienia się, lecz się nie kończy. Chrześcijańskie przeżycie żałoby stanie się pomocą w nieprzystępnym doświadczeniu straty. Całość podzielona jest na trzy części, w których autorzy odpowiadają na najczęściej zadawane pytania związane z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania; m.in. Jak po chrześcijańsku podejść do śmierci i straty? Jak o nich rozmawiać? Jak je przeżyć? Jak pomóc tym, którzy odeszli, a jak tym, którzy pozostali pogrążeni w rozpaczy i uczuciu pustki? Czy żałoba ma cel? Jakie są jej fazy? dodatkowo w publikacji znaleźć można sugerowaną literaturę związaną z tematem, a także przydatne adresy organizacji niosących pomoc osobom znajdujących się w żałobie. dużo osób dotkniętych nagłą śmiercią bliskich, szczególnie śmiercią tragiczną lub przedwczesną zadaje sobie fundamentalne pytanie – Czy Bóg jest prawidłowy, skoro dopuszcza taki wariant śmierci? Dominikanin Krzysztof Popławski OP odpowiada na nie tak: nieraz w tego typu pytaniach jest ukryte założenie, iż śmierć jest czymś najgorszym, co nas spotyka. Oczywiście znamy przykłady tragicznych, okrutnych śmierci. (…). A z drugiej strony, dla kogoś, kto jest blisko Boga, każdy czas jest odpowiedni, żeby spotkać się ze śmiercią, czyli z Bogiem w nowym życiu. Nie wiem, czy Bóg chce tych tragicznych śmierci. Nie mógłbym powiedzieć ze spokojem, jak niektórym się to zdarza: „Bóg tak chciał". Czasem myślę, że Bóg wcale tak nie chciał, i nie wiem, dlaczego do tego wszelkiego dopuścił. Inni pytają: Czy można się użalać nad sobą, gdy odchodzą bliscy? Ewa Chalimoniuk odpowiada: Oczywiście, bo śmierć jest aktem nieodwracalnym. Nie można sprawdzić empirycznie, co się dzieje po śmierci. Czujemy się osieroceni, doświadczamy nagle wyjątkowo sporej zmiany i musimy się jakoś zmierzyć z tym, co nas czeka bez osoby, która zmarła. Jeszcze inni głowią się na tym, w jaki sposób wspierać bliskich, stanowczo na początku żałoby? Elżbieta Sobkowiak radzi: To, co możemy zrobić w pierwszym etapie żałoby, w szoku, to być. Dla wielu osób wydaje się to za mało, ale z mojego doświadczenia terapeuty wiem, iż to najmocniej pomaga żałobnikom. Nad wyraz doceniają to, iż w obliczu tragedii nie byli sami, mieli na czyim ramieniu płakać, zostali wysłuchani. Nie musimy szukać górnolotnych słów czy także gestów, starczy być blisko i słuchać. Pacjenci za to są najbardziej wdzięczni i tego najbardziej im brakuje.

Opinie - 0 opinii

+ Dodaj opinie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.