Menu

Dusia i Psinek-Świnek. Dzień Niegrzeczniucha (opr. twarda)

Cechy produktu

  • ISBN 9788310135063 
  • Oprawa twarda 
  • Autor Justyna Bednarek 
  • Wydawnictwo Nasza Księgarnia 
  • Ilość stron 32 
  • Rok wydania 2019 

Opis

Dusia jest pewna, iż dziś wypada Dzień Niegrzeczniucha! Tak po prostu musi być, bo nawet mama jest naburmuszona, a w domu pojawia się zagadkowy piegowaty rudzielec – wujek Kacper, który okropnie łobuzuje.

Wypija Dusi jej ulubiony sok, chowa domownikom kapcie, a potem tłucze śliczny wazonik. Lecz to jeszcze nie koniec – na ulicy jakiś pan w żółtej furgonetce wymyśla tatusiowi od osłów, a w przedszkolu Patryk nazywa Monikę kapuścianą pupą.

Wszyscy sobie dokuczają, a już najszczególniej mama i jej piegowaty kuzynek! ale bez obaw! Psinek-Świnek i jego kolega Osioł Patentowany znajdą na to jakiś sposób! O kolekcji„Dusia i Psinek-Świnek” to kolekcja książek dla najmłodszych o rezolutnej dziewczynce, która poznaje świat wokół siebie razem z mamą, tatą, najlepszym przyjacielem z przedszkola Tomkiem, a z zasady ze swym ukochanym Psinkiem-Świnkiem.

Musicie jednak wiedzieć, iż Psinek-Świnek nie tylko dodaje Dusi otuchy w skomplikowanych życiowych momentach. Pluszak ma także własne tajemnice…Justyna Bednarek jest jedną z najpopularniejszych polskich autorek piszących dla dzieci.

Jej „Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek”, zilustrowane poprzez Daniela de Latoura, otrzymały dużo ważnych nagród i nominacji oraz znalazły się na liście lektur szkolnych. W Wydawnictwie „Nasza Księgarnia” Justyna Bednarek opublikowała między innymi książkę „Pan Stanisław odlatuje” – zilustrowaną poprzez Pawła Pawlaka poetycką opowieść, która z pogodą demonstruje temat pożegnania z bliską osobą i pomaga minimalnym czytelnikom uporać się ze stratą.

Pisarka mieszka na warszawskich Bielanach, a dom dzieli z dziećmi, psami, myszoskoczkami, kurami i papugą.Marta Kurczewska zamiast Psinka-Świnka ma wąsatą muzę – czarną kotkę zwaną Panią Prezes. Pierwszą wystawę jej prac zorganizował tata… dla mamy.

I choć wernisaż był wielkim wydarzeniem, to już murale młodej artystki wywołały w rodzicach mieszane uczucia. Obecnie ilustratorka nie musi jednak malować po ścianach. Jest dumną właścicielką ogromnego stołu do pracy, na którym do woli maże, bazgrze, chlapie, wydziera i dokleja.

Opinie - 0 opinii

+ Dodaj opinie

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.